Świadectwa

„Trójka” w Straszynie niestraszna
  • data dodania: 25-07-2015
  • czytane: 55
     W tym roku bardzo chcieliśmy jechać na oazę rodzin III stopnia, jednak mieliśmy obawy, czy damy radę z trójką dzieci, w tym z 10-miesięcznym Piotrusiem. Nasze wątpliwości rozwiali Małgosia i Jarek Szydłakowie - organizatorzy ONŻ OR III stopnia, którzy w kilku zdaniach zachęcili nas do zapisania się na listę uczestników prorodzinnej trójki w Straszynie.
     27 czerwca dotarliśmy do ośrodka rekolekcyjnego nieopodal Gdańska. Już na pierwszej Eucharystii, na której zgromadziła się wspólnota piętnastu małżeństw z trzydzieściorgiem dzieci (w tym ośmioro małych dzieci poniżej dwóch lat) dziękowaliśmy Panu Bogu za to, że się tam znaleźliśmy.
Rekolekcje były perfekcyjnie zorganizowane. Starsze dzieci zostawały pod opieką oddanej diakonii wychowawczej, a my z najmniejszymi pociechami jeździliśmy autokarem do kościołów stacyjnych w Gdańsku, Gdyni i pobliskich miejscowościach.
Podczas drogi Jarek, posiadający niesamowitą wiedzę historyczną, w ciekawy sposób opowiadał nam o kościołach stacyjnych w Rzymie, porównując je z lokalnymi świątyniami, które nawiedzaliśmy.
Ksiądz Krzysztof Borysewicz, moderator rekolekcji, wygłaszał konferencje, homilie, które pobudzały nas do myślenia o swoim życiu jako o służbie dla wspólnoty małżeńskiej, rodzinnej, ruchowi oraz Kościołowi. W rozmowach prywatnych dawał świadectwo żywej wiary i piękna powołania kapłańskiego. Poza tym życzliwie towarzyszył rodzinom z małymi dziećmi, podejmował opiekę nad maluchami i uczestniczył w pracach porządkowych na stołówce jak zwykły uczestnik naszej wspólnoty rekolekcyjnej.
W ramach spotkań z żywym Kościołem odwiedzaliśmy zgromadzenia zakonne i gościliśmy ruchy świeckie, dzięki czemu mogliśmy poznać jego różnorodność i bogactwo. Wizyty u ascetycznych, żyjących w ciszy sióstr Betlejemitek oraz radosnych, mieszkających za kratami sióstr Karmelitanek na zawsze pozostaną w naszej pamięci. W spotkaniach z osobami świeckimi staraliśmy się szukać inspiracji dla naszego rozwoju duchowego oraz służby w Kościele. Szczególnie w pamięć zapadli nam przedstawiciele Ruchu Szensztackiego, poświęcający dużo czasu na osobisty rozwój duchowy – poszukujący właściwej dla siebie reguły życia oraz wspólnota ewangelizacyjna organizująca przy swojej parafii kursy Alfa. Ponadto braliśmy udział we Mszy Świętej odprawianej w rycie trydenckim, a tak mieliśmy spotkanie z miejscowym biskupem.
Program rekolekcji trzeciego stopnia jest bardzo bogaty. Dodatkowym ubogaceniem byli sami uczestnicy, którzy słowem i życiem dawali piękne świadectwo swojej wiary oraz zaangażowania w życie lokalnych wspólnot Kościoła. Mimo tak napiętego programu nie zabrakło czasu na rodzinne plażowanie nad morzem oraz zwiedzanie okolic.
Głęboko przeżyliśmy adorację Najświętszego Sakramentu podczas czuwania w noc Zesłanie Ducha Świętego, kiedy Duch Święty otwierał nasze serca, by Pan dotykał nas miłością. Nocna małżeńska adoracja Pana Jezusa była piękna i zdecydowanie za krótka…
Wyjeżdżaliśmy z głowami pełnymi pomysłów i dobrych postanowień. Prosimy Pana Boga, by nasz zapał przełożył się na konkretne działania i owoce.
Jarka i Małgosię prosimy o to, by w ramach swojej służby Kościołowi i ruchowi zorganizowali kolejne rekolekcje trzeciego stopnia w wersji przyjaznej dla małżeństw z małymi dziećmi. W tej formie są one dość rzadkie, a straszyńskie rekolekcje, wbrew nazwie, były znakomite i dały szanse wielu małżeństwom na głębokie przeżycie tego czasu. Na owoce na pewno nie będzie trzeba długo czekać.
Chwała Panu za jego miłość i dobroć, które objawia w cudownych ludziach, gotowych służyć innym w Swoim Kościele.
Agnieszka i Rafał
autor: Agnieszka i Rafał

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przegladarki oznacza zgodę na to)

Nasza strona: